*** ( tydz. później )
Stałyśmy przed wielka O2 arena i ... nie mogłyśmy w to uwierzyć. To było coś nie do opisania . W końcu jednak poproszono nas o wejście. W środku było cudownie.
Nie było jednak nam dane nacieszyć się tym cudownym widokiem, gdyż nasz trenerka momentalnie nas z tam tond "porwała".
- Dziewczyny zaraz pójdziecie się przebrać, a na oglądanie sceny przyjdzie jeszcze czas. Najpierw jednak musicie poznać jeden z największych boybandów na świecie z którym wystąpicie!
* perspektywa Harry'ego *
- Tutaj macie dokumenty tancerek, które będą tańczyły na koncercie. Widzimy się za godzinę - Paul rzucił zieloną teczkę na stół i wyszedł. Swoją drogą ten człowiek ma tupet... Czasami ma go dosyć!
- No to co chłopcy zobaczymy z kim mamy do czynienia - łobuzersko uśmiechnął się Zayn.
Zaśmialiśmy się. Każdy z nas wybierał swoje faworytki, nie mówiąc pozostałym, która to. Przeglądałem więc po kolei każdą z kart podziwiając piękne dziewczyny. Nie było w tym nic złego, gdyż jak na razie byłem singlem. Gorzej mieli Liam i Louis, którzy byli już zajęci. Po numerze 16, przyszła kolej na 17. Otworzyłem kartę, ale tego co tam zobaczyłem nie mogłem się spodziewać. Spojrzałem na zdjęcie tak dobrze znanej mi dziewczyny i pomyślałem, że to jakiś żart. Nagle wszystkie wspomnienia wróciły:
Zapukałem do drzwi jej domu. Nie musiałem długo czekać, już po chwili drzwi otworzyła mi urocza brunetka.
- To co idziemy ? - zapytała dając mi buziaka w policzek.
- Idziemy - zawtórowałem jej .
Potem razem ruszyliśmy w kierunku szkoły.
***
- Naprawdę tak ci powiedział ? - Alex nie mogła przestać się śmiać . Nie przeszkadzało mi to. Uwielbiałem kiedy to robiła.
- Przecież ci mówię. Fakt : wyszedłem na niezłego idiotę , ale facet też nie był bez winy ! - powiedziałem to tonem tak poważnym, że po chwili również dołączyłem to tarzającej się ze śmiechu dziewczyny.
***
- Harry myślisz, że po liceum nasze drogi się rozejdą ? Że przestaniemy się przyjaźnić ? - spojrzała na mnie tym swoim specyficznym wzrokiem . Przyjrzałem się jej uważnie. Dopiero teraz zauważyłem jaka jest ładna. Po chwili namysłu odpowiedziałem :
- Mam nadzieję, że nie . Przynajmniej nie z mojej strony. - odpowiedziałem szczerze. Nie chciałem żeby ta przyjaźń się skończyła. Powtórnie na nią spojrzałem. Uśmiechnęliśmy się do siebie.
***
- Taka gwiazda jak ja , może mieć takich zwykłych przyjaciół jak ty - zwróciłem się do niej . W głębi serca wcale tak nie myślałem. Jednak musiałem to zrobić dla jej dobra..... Szkoda tylko, że o tym nie wiedziała .
Ostatni raz spojrzałem na kartę przede mną.
17. Alex Corney - 19 lat , Londyn
I z głuchym trzaskiem ją zamknąłem.
- No to które wybraliście ? - usłyszałem Niall'a.
Pomału odechciewało mi się tej zabawy, ale nie miałem wyboru. Na pewno nie powiem tego chłopakom... nie zrozumieli by.
- Ja jestem za 3 - Payne pomachał kartką.
- Ja biorę 20 - zdecydował Horan - podobają mi się jej blond włosy.
- Za to ja pozostaję wierny Harry'emu - teatralnie powiedział ze śmiechem Lou.
- Tak Tommo, ja chyba też zostaję przy tej opcji. Moje sexy loki byłyby zazdrosne.
- Mi się spodobała... - Malik zaczął grzebać w kartkach - 17?... tak 17 - usłyszałem, a moje serce zamarło.
***
- Hej dziewczyny ! - przywitaliśmy tancerki po krótkim przedstawieniu naszego menadżera. W ich grupce zupełnie z tyłu dostrzegłem Corney. Starałem się zachować jak najbardziej normalny wyraz twarzy. Dziewczyny były uradowane na nasz widok. Każdą mocno uścisnęliśmy. Nasi fani byli dla nas naprawdę ważni. Pięć minut później zostanie mi już tylko jedna osoba. Podążała ona na samym końcu ze spuszczoną głową. Ja też już miałem wracać, ale jakaś niewiadoma siła pociągnęła mnie w jej stronę.
- Alex - krzyknąłem za nią. Zatrzymała się i skierowała twarz w moją stronę. Pozostałe dziewczyny nawet tego nie zauważyły, gdyż były niesamowicie rozgadane. Z jej twarzy nie umiałem wyczytać nic, była taka pusta, bez koloru. Zupełnie inna niż widziałem ją po raz ostatni. Podszedłem jeszcze bliżej i stanąłem z nią twarzą w twarz .
- Co chcesz ? - zapytała patrząc w zupełnie inny punkt. Zbytnio się mną nie zainteresowała.
- Ja...- zacząłem .
~**********~
Witam, witam !!! Mamy rozdział 2 :) Jak to mówią początki są trudne. Dziękuje za każdy komentarz i liczbę wyświetleń !!!!

Dziękuję za nominację na blogu: http://we-can-mend-that.blogspot.com, ale następnym razem prosiłabym o czytanie notatki po prawej stronie a mianowicie "Nie przyjmuję żadnych nominacji." W związku z tym, odmawiam ;)
OdpowiedzUsuńW takim razie przepraszam :) i nie ma sprawy ! Po prostu Twój blog jest świetny i nie mogłam się powstrzymać.
OdpowiedzUsuńłałałała wow ! Naprawdę genialne ! Harry ... Alex.... nie do opisania !! Czekam na next !
OdpowiedzUsuńPrzepraszam Cię za tak długą nieobecność :) Jesteś niesamowita. Kolejny świetny rozdział ! Zazdroszczę talentu :P
OdpowiedzUsuń* malinkowa *