sobota, 5 października 2013

Rozdział 6 - " Can you dance with me "

GŁOSUJCIE W ANKIECIE !!!!!!!! :) TO OD WAS WSZYSTKO ZALEŻY :*

* Perspektywa Alex * ( 2 tygodnie później )
Sama nie wierzę w to co się dzieje... a jednak. Od tamtego incydentu sporo się zmieniło. Zaczęłam od nowa budować swoją przyjaźń z Harry'm. Każdemu trzeba dać drugą szansę. Mam nadzieję, że jej nie zmarnuje. Nie wiem czy to dobrze, że powoli znowu zaczynam mu ufać, ale czuję, że tak powinnam. Staram się, żeby nasze relacje były poprawne. Szczerze mówiąc nie muszę się nawet zbytnio wysilać, gdyż przebywanie w obwcności Hazzy sprawia mi niezwykłą przyjemnośc. Właściwie jest tak jak parę lat temu, jakby nic się nie zdarzyło. Razem z Mary zaprzyjaźniłyśmy się z chłopakami i spędzamy z nimi dużo czasu. Pewnie też ze względu na to, że razem pracujemy. Stanlin zadziwiająco odnalazła się w nowej grupie. Uwielbia rozmawiać z Niall'em i Liam'em. We troje wymieniają się swoimi teoriami, aż do tego stopnia, że kierowca tour bus'a musiał pójść na zwolnienie lekarskie. Biedny kierowca... Jednak znając ich to... w każdym razie jeszcze zobaczymy co z tego wyniknie. Mam nadzieję, że moja przyjaciółka wyjdzie z tego żywa.... Wracając do sprawy.
Na razie muszę trzymać swoje uczucia na wodzy. Nie mogę pozwolić by moja dawna miłość do Harry'ego odżyła.
Po tych wszystkich przemyśleniach pora wracać do rzeczywistości. Weszłam szybko na laptopa i wrzuciłam do internetu szybkiego gifa. Niech ludzie wiedzą, że ja też potrafię się uśmiechać. Z takim nastawieniem ruszyłam na miasto.

* Perspektywa Harry'ego *
    - No stary... - Zayn'owi zabrakło słów kiedy usłyszał o mojej historii z Alex.
    - Pojechałeś po bandzie - skwitował krótko Louis.
Reszta też siedziała i miała rozdziawione usta. Z resztą nie dziwiłem im się, pewnie się tego po mnie nie spodziewali.
    - Słuchajcie, powiedziałem to wam, bo nie chcę was okłamywać. To by nie miało sensu, gdybym wam usilnie wmawiał, że jej nie znam.
    - Hazz... to jesteśmy jeszcze w stanie zrozumieć - zaczął Li - ale czemu to zrobiłeś. Przecież wcale nie musiałeś. Na pewno znalazłoby się jakieś wyjście. My wszyscy potrafiliśmy, ty też byś sobie poradził.
    - Dzięki Liam, ale wy niczego nie rozumiecie, nie wiecie czemu tak postąpiłem. - prychnąłem.
    - To może nam łaskawie wytłumacz. - do rozmowy dołączył Horan
Czemu to wszystko jest takie trudne, czemu po prostu nie możesz im tego powiedzieć? Bo jesteś głupi Harry Stylesie.
    - Uwierz mi Niall chciałbym, ale jeszcze nie teraz.
Wstałem z miękkiego fotela i ruszyłem do mojego pokoju. Ostatnio cos często w nim przebywam, prawda? Stosunkowo za często jak na mnie. Położyłem się wygodnie na łóżku i myślałem. Tak o, żeby mieć co robić. Wyciągnąłem mój telefon i zacząłem przeglądać twitter'a. Oczywiście roiło się tam od wpisów naszych fanów. Na każdy z nich się uśmiechałem. To naprawdę miłe. Jednak moją uwagę przykuł twitt Al.
 
                      With each passing day I am looking ahead better.
 
 
Wpatrywałem się w niego z dobre kilka minut. Nie z powodu tego co było tam napisane. Bardziej chodziło o nią. Zawsze, kiedy na nią patrzę czuję to co teraz. Jej oczy, usta, włosy, sposób w jaki się uśmiecha.... to wszystko mnie rozbraja... Nie potrafię jednak tego okazać. To wszystko jest takie dziwne. Przeważnie podobają mi się starsze dziewczyny i raczej nie mam problemu z zarywaniem do nich. Z Corney jest inaczej. Wystarczyły te niecałe trzy tygodnie, żebym uświadomił sobie to co kiedyś. Wystarczyło te ponowne kilka chwil z nią bym z powrotem to poczuł.
 
                                                                       ***( na drugi dzień )
 
    - No to co chłopcy, jutro gala BMA - Niall spojrzał na nas z iskierką w oku. Po wczorajszej rozmowie nie zostało ani śladu. Zachowujemy się jak, gdyby nigdy nic. Są ze mną, wspierają mnie, ale wiedzą, że nie chcę do tego wracać. Mam wspaniałych przyjaciół.
    - Dokładnie - Tommo się uśmiechnął.
 
 
    - To co, kogo na nią zabieracie ? - usłyszałem Zayn'a.
    - To proste, że idę z Eleanor - obruszył się Lou.
    - Ja zabieram ze sobą Danielle . Nigdzie się bez niej nie ruszę, tym bardziej, że ostatnio spędzamy wyjątkowo mało czasu ze sobą. - powiedział Payne.
Wszyscy spojrzeliśmy wymownie na Malika. Mulat widząc nasze spojrzenia zrozumiał o co chodzi.
    - Dobra jest taka jedna - rzucił - a ty Harry ?
    - Co ja ? - zapytałem
    - No z kim ty na nią idziesz? - sprostował Zay.
Szczerze ? W ogóle się nad tym nie zastanawiałem. Po chwili jednak do głowy przyszedł mi pewien pomysł.
    - Jeszcze nie wiem, czy ona się zgodzi, ale chcę poprosić Alex.
Tak to jest dobra decyzja. Nie obchodzi mnie co sobie ludzie o tym pomyślą. Zresztą... niech myślą co chcą. Nie obchodzi mnie tłum fotoreporterów ani dziennikarzy. Po prostu chce ją tam zabrać jako osobę towarzyszącą, chce jej coś pokazać... coś co będzie pamiętać. Wolę ten wieczór spędzić przyjemnie z Alex, niż z jakąś odpicowaną lalką, którą nasłał mi Modest.
    - A więc tylko ja zostaję bez dziewczyny - westchnął Nialler.
    - Nie martw się, tobie też kogoś znajdziemy - poklepałem go po ramieniu, a w głowie miałem już pewien plan.
 
                                                                             
   * twitt Alex tł. : Z każdym dniem patrzę w przyszłość pozytywniej.                                                
                                                                          
 
                                                                      ~***~
Hej gwiazdy ! Co tam u Was nowego ? Mam nadzieję, że Wam się spodoba . Następne rozdziały będą dłuższe obiecuję :) Dziękuję za komentarze i wejścia. Jesteście kochani. Pamiętajcie aby głosować w ankiecie !!!
Całusy :*****
 
 
 
 

 
 

4 komentarze:

  1. świetny rozdział, jesteś świetna
    Ps.świetne gify, wstawiaj częściej

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbyś chciała zwiastun na bloga to zapraszam: http://krainazwiastunow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nareszcie się doczekałam :* czekam na nexta
    * malinkowa *

    OdpowiedzUsuń