środa, 16 października 2013

Rozdział 7 cz. 1 " You are perfect ... "


Jeżeli jest ktoś taki kto chciałby być informowany o nowych rozdziałach, to proszę zostawiać formę kontaktu w komentarzu pod tym rozdziałem. Wiem, że nie dodaję rozdziałów regularnie, dlatego chciałabym wam to ułatwić :)

* Perspektywa Alex *

    - Mary proszę cię... błagam! - zrobiłam maślane oczka w jej stronę.
    - Nie, nie, definitywnie nie !!!! - Stanlin wytrzeszczyła w moją stronę oczy - jak ty to widzisz? No jak ? Nigdzie z nim nie idę, znam go może parę dni, a ty już próbujesz mnie swatać!
    - Nie próbuję cię z nim swatać! Po prostu on nie ma z kim pójść, a ty jesteś moją najlepszą przyjaciółką. Miło by mi było, gdybyśmy tam były razem.... a poza tym myślałam, że dobrze dogadujesz się z Niall'em.
    - Bo tak jest - westchnęła cicho. Nareszcie zdjęła z siebie tą obojętną maskę. - ale nie o to chodzi. Pójdę z nim jako jego znajoma, a na drugi dzień co ? Będę czytała przy śniadaniu gazetę ze sobą na okładce. Wiesz, że tego nie chcę, prawda ?
    - Tak, wiem. Zrobisz jak będziesz chciała. - uśmiechnęłam się do niej.
Udałam się do swojego pokoju i usiadłam na parapecie. Strasznie to lubiłam... takie siedzenie na parapecie i gapienie się na ludzi...
Zastanawiam się nad jutrzejszym wieczorem. To dla chłopców bardzo ważna uroczystość. To miłe, że Hazza mnie zaprosił, ale nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam zgadzając się tak szybko. W ogóle zgadzając się na to. Przecież idziemy tam tylko jako przyjaciele, nic więcej. W dodatku jak pomyślę sobie, że zobaczę to wszystko z bliska, na żywo ...
Rozumiem też Mary. Wiele przeszła i raczej blask fleszy oraz paparazzi nie przysporzą jej szczęścia. W tym samym momencie rozdzwonił się mój telefon. Kiedy zobaczyła kto dzwoni szeroko się uśmiechnęłam.
    - Hej
    - Jak ci poszło ?
    - Sama nie wiem. Chyba nie tak jak planowałam.  A tobie ?
    - Nawet nie wiesz jaki Niall jest wkurzający !
    - Z tego wnioskuję, że chyba powinni ze sobą sami porozmawiać.
    - Tak, też tak myślę. - zaśmiał się - to do jutra.
    - Do jutra.
    - Al ?
    - Tak ?
    - Cieszę się, że zgodziłaś się ze mną pójść. To dla mnie ważne.
    - Ja też się cieszę Harry.

                                                                           *** ( na drugi dzień )
    - No, no , no... odstrzeliłaś się - rzuciłam w stronę mojej przyjaciółki.
    - Tak Alex, tylko przypominam ci, że to nie ja siedziałam przed lustrem bite dwie godziny.
Zaśmiałyśmy się. Cieszę się, że Mary zgodziła się pójść jako partnerka Niall'a. Może to pozwoli jej się trochę rozerwać, doświadczyć czegoś nowego. Jej kreacja wyglądała przepięknie. Pasowała do niej i to było widać. Ja sama udałam się do mojej garderoby i stałam przed nią co najmniej pół godziny. Nie wiedziałam co wybrać, ale w końcu zdecydowałam się na to.
Czas biegł nieubłagalnie, a my stałyśmy przed naszym mieszkaniem i czekałyśmy na chłopców. Po dziesięciu minutach podjechała czarna limuzyna. Spojrzałyśmy z Mary na siebie znacząco. Raczej do takich luksusów nie byłyśmy przyzwyczajone. Drzwi się otworzyły, a my wsiadłyśmy do środka. Usiadłam pomiędzy Stanlin, a Harry'm. Przyznam, że było mi trochę niezręcznie, gdyż oprócz chłopców jechały jeszcze z nami ich dziewczyny. Uśmiechnęłam się nieśmiało do wszystkich i spojrzałam w inną stronę. Po chwili poczułam, że Styles się ode mnie odsuwa. Obróciłam się w tamtą stronę, ale na jego miejscu siedziała już blondynka.
    - Cześć, Perrie - wyciągnęła w moja stronę swoja dłoń.
    - Alex. Miło mi cię poznać - uśmiechnęłam się
    - Tak mnie też. Sporo o tobie słyszałam.
    - Naprawdę ? -zdziwiłam się.
    - No tak, wiesz...Zayn - stwierdziła i nieśmiało się uśmiechnęła.- nie martw się, polubił cię. Opowiedział mi twoją historię. Harry ma naprawdę fajną przyjaciółkę...
Reszta podróży upłynęła już w niezwykle miłej atmosferze. Poznałam też resztę dziewczyn. Eleanor i Danielle są naprawdę miłe. Podczas mojej rozmowy z Liam'em i Niall'em zauważyłam, że Harry siedzi sam i się nam przygląda. Przeprosiłam, więc chłopców i usiadłam z powrotem obok loczka na drugim końcu limuzyny.
    - Zaraz będziemy - poinformował mnie. Jednak było w tym coś takiego, co zupełnie nie pasowało do reszty.
    -  Czy coś się stało ? - zapytałam niepewnie. Przez chwilę nawet pomyślałam, że to przez mnie. Może coś źle zrobiłam lub powiedziałam.
    - Nie, oczywiście, że nie. Po prostu cieszę się, że widzę cię uśmiechniętą. - poczułam się trochę zmieszana.
    - Haz, doceniam to, że mnie zabrałeś razem ze sobą. Wiedz jedynie, że nie jesteś mi niczego winien. Jeżeli nie chcesz iść ze mną to po prostu to powiedz. Nie zmieni to mojego stosunku do ciebie.
Popatrzyłam na niego. . Z niecierpliwością czekałam na jego odpowiedź .
    - Nie o to mi chodzi Al. - spróbował się do mnie uśmiechnąć. No cóż nie wychodziło mu. - To nie ma z tobą żadnego związku, to moje prywatne sprawy. Nie przejmuj się.
    - Wiesz, że zawsze możesz się do mnie zwrócić , prawda ? - nasz wzrok się spotkał. Herold szeroko się do mnie uśmiechnął.
    - Tak, wiem..... Ślicznie dzisiaj wyglądasz.
 
                                                                                ***
    - Drodzy państwo wysiadamy - zakomunikował Louis, po czym cały pojazd wypełniło dziesięć, dźwięcznych śmiechów.
    - Jesteś gotowa? - zapytał mnie Styles i wyciągnął do mnie rękę. Bez wahania mu ją podałam, wtedy jeszcze nie wiedziałam co mnie czeka.
 
                                                                    ~*****~
Heeeeeeeeejjjjjjjjj wszystkim ! Niestety choroba mnie dopadła, co było przyczyną opóźnienia rozdziału. Powoli już staję na nogi, więc będzie dobrze. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Przepraszam, że taki krótki, ale ze względu na mój stan nie dałam rady na pisać dłuższego, dlatego rozdzieliłam go na dwie części. Życzę wam miłego dnia :*

3 komentarze:

  1. świetny blog *.* Tylko zauważyłam mały błąd w tamtym rozdziale było napisane,że Liam idzie z Danielle na BMA, a w samochodzie piszesz,że Sophia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejciu no tak :) przepraszam, po prostu piszę jeszcze drugiego bloga i mi się osoby pomieszały :) natychmiast to poprawie, dzięki

      Usuń
  2. " Wtedy jeszcze nie wiedziałam co mnie czeka " No weź, jak możesz !! W takim momencie !!!! Mam nadzieję, że kolejny rozdział pojawi się szybko, bo normalnie nie wiem co ci zrobię.... :)
    * malinkowa *

    OdpowiedzUsuń